26 listopada 2011

o sensie

Zauważyłam, że tracę sens. Znikam powoli. I chyba niczyja to wina tylko moja. Najgorsze jest to, że nie wiem jak to naprawić. Ale próbuję.

Aktualnie wyznaczam sobie punkty.

1. Napisać esej.
2. Napisać drugi esej.
3. Odpocząć.
4. Iść na imprezę jedną.
5. Iść na imprezę drugą.
6. Jechać do Polski
7. Spróbować się cieszyć.
8. Wrócić do Anglii.
9. Zaaplikować się na magistra bądź doktorat.
10. Czekać.
11. Napisać esej.
12. Napisać drugi esej.
13. Odpocząć.
14. Iść na imprezę jedną.
15. Iść na imprezę drugą.
16. Jechać do Polski.
17. Spróbować się cieszyć.
18. Wrócić do Anglii.
19. Czekać.
...
20. Napisać esej.
21. Napisać drugi esej.
22. Odpocząć.
...
24. Osiągnąć coś.

Może uda się coś osiągnąć. Może nawet szczęście?

<Kret wzdechł>

Znam ludzi, którzy probują się odnaleźć, znam ludzi, którzy się odnaleźli.
A nie. Nie znam tych drugich.
Znam ludzi, którzy chcą robić pieniądze, znam ludzi, którzy mają dużo pieniędzy.
A nie. Nie znam tych drugich.
Znam ludzi, którzy chcą  być szczęśliwi, znam ludzi, którzy są szczęśliwi.
...

Obrona punktów:

Bez punktów nie będzie sensu. Bez punktów będzie: picie bez sensu, seks bez sensu, jedzenie bez sensu, spanie bez sensu, czytanie książek bez sensu, oglądanie telewizji bez sensu, rozmowy bez sensu i płacz bez sensu.

A może tylko egzystuję wraz z moimi punktami? Żyję celem, lecz nie życiem?

Nie pamiętam kiedy ostatnio zrobiłam coś kreatywnego. Klawisz jest dawno schowany w sarkofag, zakopany głęboko pod łóżkiem. I znowu nie wiem czy to brak czasu czy brak ochoty. Może też brak talentu, ale o to nie trzeba się w dzisiejszym świecie martwić.

Nie czuję się hipsterem ani dzieckiem ciemności. Nie jestem filozofem ani naukowcem.

Jestem prawdziwym Kretem. Łażę po omacku w tunelach, kopię rowy, żrę dżdżownice, wydalam dżdżownice, rodzę małe różowe brzydale.

Zgubiłam sens.

Dam pieniądze temu kto go dla mnie znajdzie. Dużo pieniędzy.

Chociaż to trochę bez sensu.

...